Władza nadawania znaczeń

Wiele osób jest przekonanych, iż rzeczywistość, w której żyjemy, to po prostu świat otaczających nas faktów. Tymczasem specyfika ludzkiej egzystencji polega na tym, że każdy z nas nie żyje bezpośrednio w świecie faktów lecz w świecie, który jest rezultatem naszej indywidualnej i n t e r p r e t a c j i tychże faktów. Każdy człowiek żyje przy tym w odmiennym świecie, gdyż każdy subiektywnie, a więc inaczej interpretuje to, co dzieje się w nim samym i wokół niego. Od sposobu interpretowania otaczających nas faktów zależy jakość naszego wewnętrznego świata a także granice naszej wolności. Jest więc sprawą życiowej wagi właściwe korzystanie z owej władzy interpretowania rzeczywistości.

Władza ta jest bezpośrednio powiązana z ludzką zdolnością myślenia. Nasza zdolność myślenia nie ogranicza się bowiem do umiejętności logicznego zestawiania informacji czy wyciągania wniosków, jak to ma miejsce np. w rozwiązywaniu zadań z matematyki czy fizyki. W tej dziedzinie reguły rządzące myśleniem są bardzo precyzyjnie określone i dlatego stosunkowo łatwe jest prawidłowe posługiwanie się nimi. Odwołując się do zasad logicznego myślenia łatwo też zdemaskować ewentualne nieprawidłowości czy nieścisłości w danym sposobie rozumowania.

Ludzka zdolność myślenia obejmuje jednakże znacznie bardziej skomplikowane procesy niż zdolność logicznego rozumowania. Człowiek dysponuje bowiem WŁADZĄ NADAWANIA ZNACZEŃ I WŁADZĄ INTERPRETOWANIA. Pełni ona niesłychanie ważną rolę w naszym życiu, gdyż w sensie dosłownym tworzy a przynajmniej współtworzy świat, w którym żyjemy. Niestety w tej dziedzinie nie istnieją już tak precyzyjne kryteria myślenia jak w dziedzinie rozumowania logicznego. Ponadto owa niesłychanie istotna władza nadawania znaczeń nie zależy jedynie od naszych zdolności intelektualnych. Ludzki intelekt jest tu raczej wykonawcą poleceń niż instancją, która w sposób obiektywny i niezależny interpretuje otaczającą rzeczywistość i nadaje jej znaczenie.

Nadawanie znaczeń jest bowiem w zasadniczy sposób powiązane z historią i doświadczeniami danego człowieka, z jego wychowaniem i środowiskiem, z jego systemem wartości, przekonań i potrzeb. Z tego powodu każdemu z nas nieustannie grozi nadawanie znaczeń jednostronnych i uproszczonych, które są raczej odbiciem naszych potrzeb, nadziei, stereotypów czy oczekiwań niż obiektywnym opisem rzeczywistości.

I tu właśnie pojawia się zasadniczy problem, gdyż od sposobów nadawania znaczeń i interpretowania rzeczywistości zależy w znacznym stopniu nasze codzienne zachowanie oraz jakość naszego życia. Rozbieżności w interpretacjach dotyczą nawet tego, co najważniejsze w życiu człowieka, jak na przykład zjawisko miłości. Jedni interpretują miłość na przykład jako doznanie seksualne. Inni uważają, że miłość to taki sposób postępowania wobec drugiego człowieka, który respektuje jego niepowtarzalne powołanie oraz stwarza mu szansę na pełny rozwój. Jeszcze inni widzą istotę miłości w służbie i poświęceniu aż do oddania życia.

Bardzo rozbieżnym interpretacjom może podlegać wszystko, co dzieje się w nas i wokół nas. Dla przykładu jak krańcowo różnie jest interpretowane nadużywanie alkoholu. Jedni traktują takie zachowanie jako wyraz nowoczesności i niezależności a inni widzą w tym ucieczkę od własnych przeżyć oraz przejaw istotnych trudności w nawiązywaniu pogłębionych kontaktów z drugą osobą.

Posiadanie niezwykłej władzy nadawania znaczeń wszystkiemu, co dzieje się w nas i wokół nas, nakłada więc na każdego osobistą odpowiedzialność za to, w jaki sposób z tej władzy korzystamy.

Tymczasem odpowiedzialne posługiwanie się i korzystanie z tej władzy wcale nie jest łatwe czy oczywiste. Adekwatne nadawanie znaczeń nie jest bowiem zdolnością spontaniczną i nie zależy jedynie od dobrych chęci danego człowieka. Wymaga uczenia się pogłębionego i krytycznego patrzenia na siebie i świat oraz ciągłego demaskowania źródeł ewentualnych uproszczeń, jednostronności czy powierzchownych interpretacji. Wymaga też krytycznej postawy wobec różnych form nacisku w tej dziedzinie, zwłaszcza ze strony środków społecznego przekazu, które czasem utożsamiają propagowane przez siebie interpretacje człowieka i świata z "obiektywną" rzeczywistością.

Zauważmy, że małe dzieci są bardzo ciekawe świata i nieustannie zadają pytania typu: "co to jest." Tymczasem w miarę rozwoju i poszerzania kręgu doświadczeń i potrzeb człowiekowi nie wystarcza już tego rodzaju ciekawość typu opisowego. Zaczyna on coraz częściej stawiać sobie i innym pytania typu: "CO TO ZNACZY?". Co to znaczy być człowiekiem? Co to znaczy kochać, być odpowiedzialnym, uczciwym? Co to znaczy spotykać się z innymi ludźmi i co to znaczy, że oni są obecni w moim życiu? Co znaczy sumienie, moralność, wierność? Co znaczy wygrać życie? To tylko przykłady nurtujących nas pytań.

Jeśli chcemy odpowiedzialnie kierować sobą i swoim życiem, to nie możemy unikać takich pytań. Powinniśmy szukać pogłębionych odpowiedzi oraz uczyć się nadawania znaczeń według świadomych i wartościowych kryteriów, by skutecznie przeciwstawiać się zagrożeniom i niebezpieczeństwom w tej dziedzinie. Tak łatwo ulegać modzie czy mentalności danego środowiska. Tak łatwo patrzeć na siebie i świat w sposób jednostronny, krótkowzroczny, bezkrytyczny. Tak łatwo ulegać interpretacjom uproszczonym, błędnym czy iluzorycznym albo żyć w świecie uprzedzeń, przesądów czy stereotypów. Tak wiele osób nie odkrywa nawet najbardziej elementarnych wartości i podstawowych prawd o ludzkim życiu i powołaniu. Tak wielu ludzi łudzi się, że można wygrać życie w oparciu o egoizm, cwaniactwo czy przemoc.

Władza nadawania znaczeń może więc stawać się źródłem zniewolenia i prowadzić do zawężania horyzontu znaczeń i przeżyć. Taka sytuacja łączy się zwykle z jednostronnością doświadczeń lub z kryzysem życiowym. Dla przykładu, gdy ktoś często i boleśnie doświadcza negatywnych kontaktów z innymi, może z czasem być przekonany, że przyjaźń w ogóle nie istnieje. Podobnie ktoś, kto jest nieuczciwy, nie wierzy że inni mogą postępować szlachetnie i że takie postępowanie może przynosić głęboką satysfakcję.

Odpowiedzialne korzystanie z władzy nadawania znaczeń wymaga więc ciągłego uczenia się i czujności. Spróbujmy przez chwilę popatrzeć w jak różny sposób można interpretować np. ludzką płciowość i jak odmienne znaczenia można jej przypisywać.

Niektórzy są przekonani, że płciowość oznacza określoną budowę fizjologiczną organizmu mężczyzny czy kobiety i towarzyszący temu popęd seksualny. Nadawanie takiego znaczenia własnej płciowości wpływa bezpośrednio na postępowanie danego człowieka oraz na granice jego wewnętrznej wolności. W tym wypadku postępowanie to będzie skoncentrowane na sferze fizjologicznej a wolność będzie interpretowana jako zdolność do spontanicznego zaspakajania własnego popędu seksualnego bez potrzeby uwzględniania jakichkolwiek innych kryteriów.

Tego typu patrzenie na ludzką płciowość, w oderwaniu od całego kontekstu bycia człowiekiem, przypomina interpretowanie ludzkiej dłoni jako jedynie układu kostno-mięśniowego, który umożliwia chwytanie i puszczanie przedmiotów. Można jednak popatrzeć na dłoń jako na integralną część człowieka. W takim kontekście staje się możliwe odkrycie jej głębszego sensu i znaczenia. Dłoń zyskuje wtedy zdolność wyrażania miłości lub agresji. Może pisać poezję lub interpretować muzykę. Może podtrzymywać lub zniechęcać, może się wyciągać w geście przebaczenia i rozgrzeszenia lub w geście odrzucenia czy potępienia. Może więc wyrażać treści, które znajdują się poza zasięgiem dłoni widzianej w oderwaniu od człowieka. Podobnie odkrycie znaczenia płciowości nie jest możliwe w oderwaniu od całego kontekstu bycia człowiekiem.

Zauważmy, że człowiek nie może istnieć na tej ziemi inaczej jak tylko jako mężczyzna lub kobieta. A CO TO ZNACZY? To znaczy, że bycie kobietą czy mężczyzną nie jest jedynie jedną z cech danej osoby, jak np. wzrost, waga, kolor oczu czy temperament lecz stanowi całościowy sposób bycia człowiekiem. A CO TO ZNACZY? To znaczy, że mogę być dojrzałym i odpowiedzialnym człowiekiem, mimo, że mam np. zbyt niski wzrost czy zbyt dużą wagę ciała, bo to są jedynie poszczególne moje cechy. Nie mogę natomiast być dojrzałym i odpowiedzialnym człowiekiem, gdy mój sposób przeżywania własnej płciowości jest jednostronny, powierzchowny czy zaburzony, bo sposób przeżywania płciowości w zasadniczy sposób określa mój sposób realizowania mojego człowieczeństwa.

Wynika stąd, że dojrzałe interpretowanie płciowości zobowiązuje do takiego postępowania, które respektuje wszystkie jej wymiary a nie np. jedynie popęd seksualny. Tego typu redukcja grozi zwłaszcza nastolatkom, gdyż w tej fazie życia fizjologiczny wymiar płciowości jest odczuwany szczególnie intensywnie, podczas gdy sfera psychiczno-duchowa znajduje się dopiero na etapie formowania i rozwoju. Z kolei dojrzałe i całościowe patrzenie na własną płciowość umożliwia autentyczną wolność w tej dziedzinie, a więc takie postępowanie, które respektuje siebie i partnera w wymiarze fizycznym, psychicznym, duchowym i społecznym.

Co znaczy w takim kontekście odwoływanie się do antykoncepcji? Oznacza to, że dana osoba nie czuje się zdolna do poznania praw rządzących ludzkim organizmem lub rezygnuje z władzy kierowania własną płciowością. Zwykle taka postawa prowadzi do rezygnacji z kierowania sobą także w innych dziedzinach, np. oddając władzę nad własnymi emocjami w ręce alkoholu czy narkotyków.

Powyższe analizy i przykłady ukazują, iż warto wymagać od siebie roztropności i odpowiedzialności w korzystaniu z tej niezwykłej władzy, jaką dysponuje człowiek: z władzy nadawania znaczeń. Jeśli bowiem ktoś błądzi w swoim zachowaniu, ale nie łudzi się co do zasad i wartości, co do znaczeń i prawd, to ma zawsze szansę, by naprawić swój błąd i wygrać życie. Jeśli jednak ktoś myli się co do samych zasad, prawd czy wartości, to znajduje się w znacznie trudniejszej sytuacji. Władza nadawania znaczeń może więc stać się kluczem, który otwiera coraz piękniejsze horyzonty i perspektywy życia. jeśli jednak człowiek nie korzysta z niej w sposób odważny, pogłębiony i odpowiedzialny, to może ona okazać się źródłem zniewolenia, zamykając go w świecie powierzchowności lub iluzji.